Problem z kotem? Twój kot zachowuje się w niezrozumiały sposób i sprawia Ci kłopoty? W Catfield pomożemy Ci rozwiązać problemy z zachowaniem kota. Chcesz wiedzieć więcej o kotach? Zapraszamy do zapoznania się z ofertą dla kotów!

Pies goniący piłeczkę do utraty tchu, jakby nic innego się w życiu nie liczyło, zawracający, wciskający ją w dłoń człowieka, tupiący, szczekający i podskakujący z niecierpliwości. „Rzuć, proszę, proszę, rzuć, no rzuć wreszcie!" To częsty widok w parkach i na trawnikach. Słodkie? Pełne zapału? Urocze? Niekoniecznie. To obraz zaburzenia zachowania, noszącego nazwę fiksacji.

Fiksacja na przedmiot – czym jest i jak powstaje?

Niektóre psy mogą do upadłego gonić za rzucaną zabawką, patykiem, kamieniem. Łapią go, wracają do człowieka i natychmiast zaczynają domagać się ponownego rzucenia. To, co ludzie często postrzegają jako niewinną zabawę, z punktu widzenia psa jest uzależnieniem behawioralnym i przymusem. Dla uproszczenia można nazwać je „fiksacją piłeczkową", choć problem wcale nie musi dotyczyć piłki.

Jak to się dzieje, że pies uzależnia się od gonienia piłeczki? Bardzo często zaczyna się od nudy, braku zajęć, odpowiedniej dawki ruchu. Psy potrzebują dozy zmęczenia, zarówno fizycznego, jak i intelektualnego. Jeśli wychodzą jedynie na krótkie spacery, zawsze tą samą trasą, a poza nimi w ich życiu niewiele się dzieje, zaczynają szukać źródła pobudzenia emocjonalnego, które wypełniłoby tę pustkę i zaspokoiło choć na chwilę palącą potrzebę. Fiksacja na przedmiot jest „wdzięcznym" sposobem kanalizowania takich emocji. Podczas pogoni w mózgu psa zachodzi wzmożone wydzielanie dopaminy – neuroprzekaźnika podnoszącego poziom energii, wiążącego się z uczuciem zadowolenia, podniecenia i nagrody. Dopomina jest substancją, która pojawia się wszędzie tam, gdzie jest ruch, ekscytacja, pogoń, wyzwanie. Jej wyrzut w mózgu sprawia psu subiektywne odczucie przyjemności.

Ta przyjemność działa uzależniająco. Jeśli pies przekona się, że pogoń za rzuconą piłką, patykiem czy inną zabawką zapewnia mu chwilową poprawę samopoczucia i usuwa dojmującą nudę, będzie chciał więcej. A potem jeszcze więcej, i jeszcze więcej... Dlatego przynosi przedmiot człowiekowi, domagając się ponownego rzucenia. A człowiek, widząc błysk w oczach pupila, rzuca...

Dlaczego piłeczkowa fiksacja jest szkodliwa?

Brak czasu na regularną aktywność z udziałem psa często sprawia, że opiekunowie czują się winni. Rzucanie piłki, za którą pies może biegać (i co więcej, robi to chętnie) wydaje się być bardzo dobrym, a zarazem prostym urozmaiceniem monotonnego i niezbyt długiego spaceru. Z czasem jednak okazuje się, że nieustanna pogoń za zabawką nie sprawia, że pies jest „wybiegany" i spokojny. Wręcz przeciwnie, jego kondycja poprawia się, a poziom nadpobudliwości emocjonalnej stale rośnie. Dlaczego fiksacja na przedmiot jest groźnym zjawiskiem?

Pies zapomina o zaspokajaniu pozostałych potrzeb

Psy mocno zafiksowane na przedmiot nie widzą poza nim świata. Nie eksplorują środowiska, nie dostrzegają innych psów, nie chcą węszyć ani bawić się inaczej, niż poprzez powtarzalną pogoń za tym konkretnym przedmiotem. W bardzo poważnych przypadkach nie załatwiają nawet na dworze potrzeb fizjologicznych. Robią to dopiero w domu, gdy znika „ukochana" zabawka i potrzeba wydalania dociera do świadomości psa.

Fiksacja oznacza stały stres

Pogoń to jeden z elementów łańcucha łowieckiego. Aby upolować ofiarę, konieczna jest silna motywacja organizmu – przyspieszone tętno, wyostrzona (choć selektywna) uwaga, kumulacja energii w mięśniach (wzrost stężenia glukozy we krwi), zatrzymanie „nieistotnych" w danym momencie procesów, takich jak trawienie, regeneracja tkanek czy wzrost. To tak zwana reakcja „walcz lub uciekaj", której ewolucyjny sens leży w ratowaniu życia. Pies ciągle goniący za piłką pozostaje w nieustannym, fizjologicznym stresie. To stan, który wiąże się z poważnymi zmianami w metabolizmie. Reakcja stresowa jest zaprogramowana w ten sposób, by kończyć się wraz z przemijaniem potrzeby mobilizacji. Organizm wraca wtedy do stanu równowagi. Nieustanne rzuty piłeczką i pogonie za nią sprawiają, że stres się nie kończy. Cierpi na tym układ krwionośny psa, a także jego równowaga psychiczna. Podnosi się też poziom kortyzolu – hormonu, który na dłuższą metę wywiera niszczący wpływ na organizm.

Pozwalając psu na trwanie w fiksacji „fundujemy" mu więc nie wspaniałą rozrywkę, a życie w przewlekłym stresie.

Fiksacja wzmaga nadpobudliwość

Piłeczkowym fiksacjom bardzo często ulegają psy, które wyjściowo mają wysoki poziom energii i problemy z samokontrolą. Opiekunowie próbują „wybiegać" je, rzucając piłeczkę. Ze spaceru na spacer piłeczkę trzeba rzucić więcej razy, a pies z coraz większą desperacją domaga się jej rzucania. Jego kondycja poprawia się, a przymus biegania za przedmiotem pogłębia. W ten sposób nie da się skanalizować jego energii, potrzebuje coraz więcej i więcej.

Czerpanie chwilowej satysfakcji z pogoni może się też zgeneralizować na inne szybko poruszające się obiekty – rowerzystów, samochody, biegaczy.

Problemy z układem ruchu

Zdrowie psich stawów także cierpi na fiksacji. Ciągłe szalone starty, intensywne pogonie i nagłe hamowania wpływają negatywnie na układ ruchu, prowadzą do kontuzji i zwyrodnień. Pies, skupiony całym sobą na przedmiocie, może w żaden sposób nie zasygnalizować nawet poważnej kontuzji. Ten problem staje się jeszcze większy, gdy dotyczy rozwijającego się szczeniaka, psa z wrodzonymi problemami ze stawami czy psiego seniora.

Osłabienie relacji z człowiekiem

Choć na pierwszy rzut oka pogoń za zabawką może wydawać się świetną, partnerską zabawą (człowiek rzuca, pies goni, przynosi i oddaje mu przedmiot), niestety rzeczywistość prezentuje się inaczej. W tej „zabawie" nie ma miejsca na człowieka, mogłaby go z powodzeniem zastąpić wyrzutnia piłek. Rzucanie zabawki nie wzmacnia więzi psa i człowieka, nie zaspokaja potrzeby kontaktu. Niektórzy twierdzą, że dzięki fiksacji na zabawkę mają psa pod kontrolą. To poniekąd prawda – dopóki mają przy sobie przedmiot jego uzależnienia, pies nie opuszcza ich na krok. Ale to zjawisko nie ma nic wspólnego z dobrym wyszkoleniem czy głęboką relacją.

Wstęp do bronienia zasobów

Fiksacja na przedmiot to częsty powód, dla którego pies zaczyna tego przedmiotu bronić. Gdy w parku inny pies, zaciekawiony zabawą podbiega jako pierwszy do bezcennej zabawki, zafiksowany pies czuje się zagrożony. Może zechcieć obronić swoją własność, używając do tego bezkompromisowych metod.

Jak odnaleźć złoty środek?

Czy to oznacza, że nie wolno rzucać psu piłeczki na spacerze? Nie do końca. Ta stara jak relacja człowieka z psem zabawa może przyjąć bezpieczną postać. Istnieje kilka reguł dotyczących zabawek, które pozwolą uniknąć fiksacji.

1. Staramy się, by potrzeby psychologiczne psa były zaspokojone (ruch, wysiłek intelektualny, zabawa, kontakty socjalne, eksploracja).
2. Rzucamy zabawkę nie więcej, niż 2 – 3 razy w ciągu spaceru.
3. Używamy zabawki jako nagrody za dobrze wykonaną komendę czy pożądane przez nas zachowanie.
4. Uczymy poprawnego aportowania – samodzielnie lub korzystając z usług osoby, która prowadzi szkolenia dla psów we Wrocławiu.

Pogoń za przedmiotami czy aportowanie bezpiecznie jest zostawić w sferze treningu i pracy z psem. Dla zabawy bezpieczniej jest nauczyć psa aktywności toczących się tuż obok człowieka – na przykład kontrolowanego przeciągania szarpaka. To nie tylko zmniejsza ryzyko fiksacji, ale też pokazuje psu, że najciekawsze rzeczy dzieją się obok opiekuna i nie trzeba odbiegać, by poczuć się świetnie.

U niektórych psów fiksacja rozwinęła się już tak mocno, że nie obejdzie się bez fachowej pomocy. Behawiorysta psów dokładnie zbada istniejący problem, zaplanuje program terapii i pomoże opiekunowi psa wdrożyć w życie metody przeciwdziałania fiksacji. Zanim jednak dojdzie do rozwoju zaburzenia, warto zadbać o różnorodność w trakcie spacerów i postawić na relację z psem w miejsce mechanicznego „wybiegiwania" go.

Opracowanie: Lu Śmigaruk

Konsultacje behawioralne Online

online dog Wychodząc naprzeciw Waszym potrzebom w tym trudnym czasie oferujemy konsultacje ze specjalistą ONLINE.

Więcej szczegółów uzyskacie pisząc na This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. i zgłaszając problem.

Odwiedź Gabinet Dogoterapii

box-gabinet-dogoterpii Zapraszamy serdecznie do nowoczesnego Gabinetu Dogoterapii.

Gabinet mieści się przy ul. Piławskiej we Wrocławiu.

 

Skontaktuj się z nami

Pracujemy we Wrocławiu i okolicy

Dogfield
Ciepła 9/4F
50-524 Wrocław

tel: 609 322 635
tel: 661 432 535
This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.

Copyright © 2014 Dogfield
Google+

W tej witrynie internetowej stosowane są pliki cookie w celu ułatwienia obsługi stron przez użytkownika. Korzystanie z witryny internetowej oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookie. Polityka Prywatnowści